Samotny w mej małej celi,

samotny jak ona sama,

samotny idę do świata,

samotny stamtąd powrócę.

piątek, 21 lutego 2014

293.Pożyczanie

Z Emusiem na zakupach, jako doradca i wsparcie psychiczne. Niestety ja tego wsparcia nie miałem, choć to mnie przede wszystkim było potrzebne - z racji różnic w usposobieniu. Szczęśliwie przebrnęliśmy przez całą procedurę i ruszyliśmy do wyjścia. 

Przy kasie:

- Będziesz miał pożyczyć mi trochę pieniędzy?
- Jak wielkie trochę?
- Ze sto złotych.
- Będę.
- To daj.
- Proszę!

Po wyjściu.

- Ale pamiętaj, żeby mi przypomnieć o tych pieniądzach, żebym ci oddał.

I tu, proszę państwa, magiczna sztuczka - Miś Uszatek zniknął w ułamku sekundy, zastąpiony przez misia grizzly po angielskiej szkole prywatnej, cedzącego lodowatym tonem:

- Nie. Ty masz o tym pamiętać!

Cisza.

* * *
Dobry zwyczaj - nie pożyczaj. Po cudze nie sięgaj, lecz odłóż własne, albo przygotuj się tak, żeby ci starczyło. Jeśli nie masz innego wyjścia i musisz pożyczyć, to stań na głowie, żeby oddać jak najprędzej. Jeśli masz komuś pożyczyć, to dobrze się zastanów, jak to wpłynie na waszą relację, nim to uczynisz. Upominanie się o swoje pieniądze uważam za jakoś upokarzającą czynność. Czuję duży dyskomfort i nie jestem pewien z jakiego powodu bardziej - czy dlatego że zderzam się z czyimś lekceważeniem mnie, czy z racji niskiego poziomu asertywności.
Przy tym chciałbym zaznaczyć, że nie uważam się za egzystencjalno-finansowego nazistę i macham ręką, kiedy Siostrunia  czy M. zapomną mi oddać jakąś drobną należność - jedna cokolwiek roztrzepana, druga cienko z kasą. Ale... właśnie - wybaczam, lecz nie zapominam. Jak kobieta. ;-) 

19 komentarzy:

  1. O mało co nie dostałem przez Ciebie palpitacji serca. ;) Przeczytałem nie "Pożyczanie" a "Pożegnanie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropelki na palpitacje to sobie kup - kiedyś "Pożegnanie" też będzie. :-P

      Usuń
    2. Ty już chcesz mi krople na serce dawać? W tym wieku? ;D Z tym pożegnaniem nie przeginaj. Nigdy nie będzie.

      Usuń
    3. Skoro sam się anonsujesz z palpitacjami, to widać w tym wieku już Ci kropelki akuratne. :-P

      Będzie, będzie - długo z tym ostatnim otwartym oknem już nie pociągnę.

      Usuń
  2. no cóż, będę wiedział do kogo się zwrócić o pożyczkę w razie potrzeby :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę uprzejmie! A teraz wybacz - idę sprawdzić czy palisada dostatecznie zaostrzona. :-)

      Usuń
    2. pff, a ja myślałem, że dobry z Ciebie człowiek :P

      Usuń
    3. I dobrze myślałeś - bo dobry, nawet BARDZO, tylko skrupulatny w finansach. :-P

      Usuń
  3. Całkowicie się z Tobą zgadzam - kwestia "Pamiętaj, żeby mi przypomnieć, żebym ci oddał" wyprowadza mnie z równowagi. Pożyczam komuś, a potem mam prosić, żeby ten ktoś zwrócił...
    Absolutly_amateur

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, takie podejście drugiego człowieka jest wybitnie irytujące - zupełny brak szacunku dla pomocy jakiej doświadczył.

      Usuń
  4. Kolejny strzał w dziesiątkę!

    Niekomfortowo się czuję, gdy muszę kogoś (nie)uprzejmie prosić, aby zwrócił mi moją własność. Niekoniecznie muszą to być pieniądze. Upominanie się o coś swojego uważam za uwłaczające i nieco upokarzające. Bardzo niekomfortowo się wtedy czuję. Jest mi podwójnie przykro, gdy ktoś oddaje mi moją rzecz z wielką łaską, po latach przetrzymywania i w dodatku w zniszczonym stanie. :/ Nie jest łatwo z tym walczyć. Na szczęście, wiem, komu mogę zaufać i kto mnie nie zawiedzie w tej kwestii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszne uzupełnienie! Również rewindykacja przedmiotów bywa utrapieniem. Gratuluję wiedzy, ja w tym wieku jeszcze takiej nie miałem - dopiero się uczyłem. :-)

      Usuń
  5. Nie trawię pożyczać pieniędzy od ludzi, zawsze to mnie psychicznie przytłacza. Czuję się źle i unikam jak ognia tego.

    Ale sam mogę pożyczać o ile mam coś co mógłbym pożyczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozgłaszaj tego zbyt szeroko, bo możesz przyciągnąć jakiegoś złego człowieka, który wykorzysta Twe dobre serce.

      Usuń
  6. Bycie studentem zdecydowanie zmniejsza atrakcyjność jako potencjalne źródło gotówki, ale z tego co widzę, to plus :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już od zarania dziejów wiadomo - student i gotówka nie idą w parze. :-)

      Usuń
  7. To jest szczyt bezczelności nie dosyć, że pożycza to jeszcze nie zamierza o tym pamiętać i trzeba będzie mu przypomnieć dobrze, że ode mnie nie pożyczał bo miś grizzly to by był łagodny wariant obudziłby od razu we mnie diabła

    OdpowiedzUsuń
  8. Ktoś kiedyś powiedział, jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardą dupę. I tak to niestety dla ludzi nieasertywnych w życiu jest. Sam jest taką osobą, choć ostatnio udało mi się podnieść poziom asertywności dzięki byciu w środowisku skurwieli. Oni mają bardzo duży poziom asertywności i u nich jest białe, albo czarne bez odcieni szarości. Jeżeli się te odcienie jednak pokażą to jest to głęboko skrywane i nie upubliczniane. Wszak CS musi być dla wszystkich CS-em. A do pożyczania zrobiłem listę, gdzie wpisuję kto, co, kiedy pożyczył i kiedy zwrócił. Bardzo pomaga.

    OdpowiedzUsuń