Samotny w mej małej celi,

samotny jak ona sama,

samotny idę do świata,

samotny stamtąd powrócę.

poniedziałek, 17 lutego 2014

291.Highland Cathedral

Ciepło, słonecznie - jak nie w połowie lutego. Tylko silny, zimny wiatr nieprzyjemnie przypomina jaką porę roku mamy. Mogę sobie pozwolić na luksus trzymania uchylonego okna przez cały dzień, dzięki temu mam w mieszkaniu świeże powietrze.

Urlop powinien nastrajać optymistycznie; sądziłby człowiek, że powinienem tryskać zadowoleniem: że nie muszę iść do pracy, sprawdzać klasówek itp. A jednak nastrój fatalny; już od 2 tygodni zresztą. Trzeci dzień mimo wolnego budzę się po szóstej - jak spóźniony do pracy. Ta praca zresztą wykańcza, zwłaszcza w kiepskiej, fatalnie zarządzanej szkole. A kiedy się kończy urlopową przerwą, to i tak organizm w to nie może uwierzyć i trzeba czasu, by z człowieka choć trochę to zeszło, niczym sarumanowe opętanie z króla Theodena. A nim zejdzie - to już będzie koniec urlopu i znów odliczanie do jakiejkolwiek przerwy.

Przemyślenia i bilanse napełniają goryczą i smutkiem. Myśl i czyn choć trochę absorbuje powrót do sklejania i malowania figurek, ale to przecież za mało, moje serce, żeby żyć. Dzień czy tydzień da się tym zapełnić, ale lata pozostałe przecież nie.



niedziela, 2 lutego 2014

290.Pasemka

Nerwówka przed pracą. Organizm dobitnie daje do zrozumienia, że funduję mu powrót do szkodliwego miejsca, gdzie biegają stresy i kłapią paszczami z zębami jak sztylety.

Cały dzień snułem się i co i rusz coś podżerałem. Czuję się zeppelinem.

Z przyjemności to robiłem pasemka. Nie, nie sobie - krasnoludom.

Operacja M. udała się, teraz biedaczkę czeka bardzo długa i męcząca rekonwalescencja. Co by nie mówić - wielka ulga!

Cóż za urokliwe wnętrze! Oh, jak ja bym chciał mieć taki domek!

Zdjęcie ze strony: http://www.pinterest.com/CherylLinford/

sobota, 1 lutego 2014

289.Nowe Krasie

"Drżyjcie orcze ścierwa! Plemię Durina nadchodzi!"



Film z kanału: GamesWorkshopWNT

Games Workshop zaanonsował nowe Krasie! Po chyba 10 latach czekania. A ja sobie akurat wróciłem do malowania i do hufca Pospolitego Ruszenia doszlusowało 6 pomalowanych zuchów.