No i pozamykali jednak szkoły. Ojej, jaka szkoda! Oj, jaki ja biedny, co ja teraz z sobą pocznę! 😎 W "Biedronie" kolejki trzy razy dłuższe niż normalnie przy dwukrotnie większej liczbie czynnych kas. W "Rossmanach" faktycznie wymiecione do ostatniej sztuki mydła, papier toaletowy, ręczniki papierowe i nawilżane ściereczki do czyszczenia powierzchni różnych. Troszkę mnie zaskoczył ten papier toaletowy - chyba chodzi o to, że z tej paniki ludzie zaczęli srać ze strachu, bo chyba tylko to by tłumaczyło robienie zapasów tego produktu.
Poniżej cytat z oświatowego forum "dyrektorskiego" - Janusze zarządzania w akcji:
[OP to organ prowadzący szkołę]
Informacja od naszego OP do dyrektorów
Proszę pochopnie nie informować pracowników o tym, czy będą mieli płacone za obecność czy nie.
Na razie są takie możliwości:
- pracownicy wychowujący dzieci w wieku szkolnym mają możliwość pójść na dodatkowy 14 dniowy zasiłek opiekuńczy
- mogą pójść na L4
- mogą wziąć urlop
- pozostają w domu, mając usprawiedliwioną nieobecność w pracy bez prawa do wynagrodzenia (na dzień dzisiejszy nie ma zapisów o zdalnej pracy dla pracowników szkół), być może rozporządzenie MEN będzie mówiło wprost czy nauczyciele mogą pracować zdalnie i mieć za to płacone.
Zatem wstępnie wygląda to tak: czwartek, piątek tylko zajęci opiekuńcze zapewniamy tym co nie mają zrobić z dziećmi, od poniedziałku 16.03 na okres 14 dni odwołujemy zajęcia i zamykamy placówki.
I co?
Jeśli wam nie zapłacą, to żadna frajda z tych dwóch tygodni wolnego.
OdpowiedzUsuńMoże nie aż "żadna", ale bardzo mocno zredukowana. :-)
Usuńhmm, a nie macie obowiązku pracować zdalnie z uczniem, bo my podobno tak musimy :>
OdpowiedzUsuńZ komunikatu MEN:
Usuń"Dyrektorze (...) możesz poprosić nauczycieli o to, aby przygotowali materiały dydaktyczne do samodzielnej pracy uczniów w domu.
(...) Zachęcamy nauczycieli, aby w najbliższym czasie wspierali uczniów w nauce i przekazywali materiały do samodzielnej pracy w domu."
Polecenia, ani sugestii od dyrekcji nie dostaliśmy. Może dostaniemy.
Bycie Wonder Woman zobowiązuje.
Niech rodzice teraz wysyłają dzieci do kościoła, księża się nimi zajmą.
OdpowiedzUsuńJesteś niesprawiedliwie złośliwy - przecież księża mają teraz pełne ręce roboty ze zwiększoną ilością mszy. ;-)
UsuńPowinni dopuścić ministrantów do odprawiania. Oczywiście za friko.
Usuń"Za friko"! I co jeszcze może?! ;-)
UsuńNo własnie, odwołano imprezy masowe, kina, opery, zamknięto szkoły, uczelnie, kluby seniorów, złote rączki, a kościołów nie, a tam największy odsetek geriatrionu w jednym miejscu na raz.
OdpowiedzUsuńI co?
Jak trwoga, to do Boga, a po drodze - ksiądz! Kościół zaprzeczyłby swojej korporacyjnej wielowiekowej mądrości, gdyby przepuścił taką okazję umacniania swojego wpływu na "wiernych". Przynajmniej - nasz Kościół, nie to co ci heretycy z Zachodu.
UsuńKrótkotrwała radość z tacy i z pogrzebów. KK robi wiele, by wytępić yyyy wróć - by zadbać o zbawienie duchowe swoich owieczek / baranów (wybierz dowolne).
UsuńKościół po prostu wierzy w przyrost naturalny i nieśmiertelność skłonności ludzi do magii. ;-)
UsuńSiedź w domu i nie marudź :P
OdpowiedzUsuńPrzytaszczyłem tyle zapasów, że i tak nie miałbym siły nigdzie się ruszyć, ale zupełnie nie pojmuję, skąd Ci do głowy przyszło że byłbym w ogóle zdolny do marudzenia. Ja i marudzenie - cóż za niedorzeczność! :-P
Usuń