Samotny w mej małej celi,

samotny jak ona sama,

samotny idę do świata,

samotny stamtąd powrócę.

piątek, 14 grudnia 2012

94.Cholerni Majowie

Tydzień zleciał, nie wiem kiedy, nie wiem jak. Bzzzt! I właśnie się kończy. 

Końca świata niestety nie było. Przedkolumbijskie dupki pieprzone, tylko człowiekowi nadziei narobili! Nie żeby jakiejś wielkiej, bo pewien rozum nie do końca jeszcze zwapniały mam, ale zawszeć to jakiejś. Gdyby naprawdę był koniec świata to bym z ulgą odetchnął, że wreszcie koniec. Choć obawiałbym się przy tym, czy aby Bozia jakiegoś głupiego numeru z jednak nieśmiertelną duszą nie szykuje.

Z pracy wyszedłem ostatni. Jak zwykle. Ale za to mam dziennik elektroniczny uporządkowany i na bieżąco prowadzony (tzn. zapisy zgodne z papierowym). Ordnung muß sein.

Teraz siedzę sobie i sprawdzam klasówki. Dzięki temu nie sposób mi zarzucić, że w piątkowy wieczór, zamiast imprezować, siedzę w domu sam jak palec i nic nie robię. Otóż, może i siedzę, ale pracuję. Poza tym w moim wieku to już się nie imprezuje, tylko grzeje stare kości przy kominku z garnuszkiem ziółek w garści. 
Tylko nie wiem skąd przez umysł przebiegła myśl, że jak wszystko sprawdzę dzisiaj, to co ja będę robił w sobotę i niedzielę? Z drugiej zaś strony, jak nie sprawdzę teraz, jeszcze rozpędem z tygodnia pracy, to skończę ślęcząc nad tymi klasówkami w niedzielny wieczór (by nie powiedzieć - noc), odsuwając je od siebie przez te dwa dni.

Na forum oświatowym urocza dyskusja dyrektorów szkół o homoseksualistach. Uwielbiam tę odmianę tolerancji, którą można by ująć następująco: mogą sobie być, byle by się nie pokazywali, zwłaszcza MI. I to durne pieprzenie o modzie na bycie homo lub bi. Ci ludzie nie mają pojęcia o czym mówią.

5 komentarzy:

  1. nie mają, niestety, pojęcia! a ja kwintesencję ująłbym w słowa: mogą sobie być, byle nie w mojej szkole! ech... zdziwiłoby się wielu dyrektorów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak... Aż chciałoby się zobaczyć ich miny, zwłaszcza tych którzy sami "takich" przyjmowali do pracy. >:)

      Usuń
  2. heh, jakby Ci to powiedzieć... koniec świata ma być 21 grudnia, więc nie wyklinaj tych Majów jeszcze tak za mocno ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, po napisaniu posta, już w łóżeczku, coś mi zaświtało, że może to jeszcze nie była ta data, a więc jest jeszcze nadzieja. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, wiem, że to znacznie po czasie, ale jaki to wiek, w którym należy siedzieć przed kominkiem z ziołami?

    OdpowiedzUsuń