Samotny w mej małej celi,

samotny jak ona sama,

samotny idę do świata,

samotny stamtąd powrócę.

poniedziałek, 7 października 2019

1035.Recepta

Co może uczynić pracę nauczyciela choć odrobinę przyjemniejszą? A przynajmniej sprawić, żeby między pracą w szkole a ciągiem dalszym pracy w domu pojawiły się jakiekolwiek odczucia ulgi bądź rozluźnienia?

Wypicie pół flaszki wina. No dobra, może 4/10 flaszki.

Szkoda tylko, że efekt zaraz mija, kiedy się spojrzy na prace do sprawdzenia i pomyśli o jutrzejszych siedmiu lekcjach ciągiem.

EDIT.
Chyba zidentyfikowałem france co mi wspomniany wcześniej dyskomfort trawienny fundowała - turecka chałwa, którą wiedziony słabością chyłkiem nabyłem. Jak zemsta za Chocim, normalnie...

niedziela, 6 października 2019

1034.Nudziarstwa

Siedzę sobie w nastroju "niebardzo". Przede mną sprawdziany, z lewej sprawdziany, z prawej nowy /piiip/ plan.

Dzień do dnia podobny, jednako pusty i przygnębiający. 

Weekend i po weekendzie. Jubel Mamy przeszedł gładko i spokojnie, choć Wicedziedzic postanowił potrenować płuca i struny głosowe w nowej przestrzeni akustycznej.

Od kilku dni tropię co mogło mi nieco zaszkodzić i sprawiać tzw. uczucie dyskomfortu w strefie żołądka. Procedurę badawczą zaczerpnąłem od radzieckich wojsk saperskich. Jak dotąd jeszcze żyję, a zbrodniczej substancji jeszcze nie ustaliłem.

Do poduszki poczytuję "Adepta" Adama Przechrzty. Nie mogę się pozbyć poczucia, że dialogi i relacje są niezbyt zręcznie pisane; wieje mi od nich jakąś sztucznością, jakby subtelność psychologiczna i zręczność w oddawaniu ich w prozie nie nadążała u autora za pomysłem i prowadzeniem fabuły.

Święta Edukacjo! Jak mi się nie chce sprawdzać tych nudziarstw przede mną! 😖 A muszę... na jutro...  😩


PS. Wiem... dziadowska notka... ale na lepszą mnie nie stać. 😞

środa, 2 października 2019

1033.Refluks paździerzowy

Właśnie przyszedłem i siadłem. Jestem wypompowany, chciałbym móc po prostu nic nie robić, lecz robota się szczerzy szyderczo. Prace pięciu klas czekają na sprawdzenie - należałoby jedną sprawdzić na jutro. Również na jutro trzeba sprawdzian jakiś dla szóstej klasy przyszykować. Sama radość uczyć pół szkoły. Radość i relaks. Radość i relaks i refluks.

Dziarskie zapowiedzi związkowców strajku włoskiego w oświacie. Mam wrażenie, że to jakiś żałosny idiotyzm. Jak można robić strajk włoski w zawodzie, którego specyfiką jest brak konkretnego i wyraźnego określenia obowiązków pracowniczych? To przygnębiająco głupie społeczeństwo traktuje oświatę i nauczycieli jak tępy dziedzic parobków i oczekiwanie że uda nam się istotnie poprawić jakość szkolnictwa jest złudą. Będzie dominował paździerz i dziadostwo, tak długo, jak długo będzie można ignorować rzeczywistość udając, że "przecież nie jest jeszcze tak źle".