Matury - festiwal niewygody, nudy, senności i bzdurnych procedur sekty CKE. Dwie wersje matury - stara i nowa, czyli inne czasy trwania, podziały, płyty, arkusze. Do tego przegląd polskich cech narodowych.
"Ja o nic nikogo nie muszę prosić, kiedy chcę się napić wody!"
"Pani weźmie stąd ten zegar, bo mi przeszkadza to pykanie!"
"Pani jest tu od zapewnienia mi dogodnych warunków do zdania matury!"
"Jak matura się zaczyna o 9.00 to znaczy że wcześniej mogę być gdzie chcę! Rozmawiam!"
"Dlaczego mi pani zabiera ołówek? Jak to 'nie wolno'?!"
"Ja nie chcę tu siedzieć, bo nie będę mogła krzyżówki rozwiązywać!"
"Wiem, że odprawa na ósmą, ale widocznie nie mogłam!"
"'Plim-pam-pom-paramparara!' Ojej, ale jak to?! Przecież ją wyłączyłam!"
"O, już sobie państwo poradziliście z wpuszczeniem młodzieży. A, tak się zagadałem z koleżanką."
Nowa rozrywka przewodniczącego zespołu nadzorującego - rysowanie planu sali - gdzie kto siedzi, gdzie są drzwi, gdzie odtwarzacz; ponadto zakreślenie "strefy nadzoru każdego z członków zespołu", czyli których stolików / zdających pilnuje.
Arogancja tych gówniarzy jest porażająca! Kiedyś to była matura, na której trzeba było sie wykazać wiedzą. Gdyby tym tuzom intelektu i kultury przyszło pisac maturę, jaką my pisaliśmy MrA, może 2 lub 3 dałoby radę, reszta poległaby z kretesem. Po dwudziestu latach niepowtarzania materiału ściągnąłem sobie matury ubiegłoroczne rozszerzone z polskiego i historii, i... pusty śmiech mnie ogarnął. Matura. Phi
OdpowiedzUsuńCóż, to prawda. Podobną refleksję miałem parę lat temu nad geografią.
UsuńKiedyś jak narozrabiałeś w szkole, to w strachu przed kolejna karą w domu nie odważyłeś się poskarżyć na nauczyciela. Dziś można mu bezkarnie nabluzgaćmając w tym całkowite poparcie rodziców. I jak ma myć dobrze ...
OdpowiedzUsuńPoparcie zwerbalizowane lub milczące. Coś schrzaniło w wychowaniu dzieci moje pokolenie.
UsuńO, a ja z rocznika 91 i też nie mogłem w domu się poskarżyć na nauczyciala/kę - kara była surowa... Cóż to chyba kwestia wychowania, a nie czasów w jakich żyjemy.
UsuńPopadliśmy z jednej skrajności w drugą. Swój deficyty w dziedzinie wszelakiej przekuliśmy w przesyt, który teraz odbija się czkawką
UsuńMam nadzieję, że zauważyliście, iż druga połowa cytatów to wypowiedzi belfrów.
OdpowiedzUsuńMinimalną różnicę między nimi wszak widać … ;-)
Usuńrysowanie planu sali? to obowiązkowe czy forma, hmm, rozrywki?:>
OdpowiedzUsuńObowiązkowe, na każdym egzaminie. Załącznik L_21. Do pobrania tu: http://www.cke.edu.pl/index.php/egzamin-maturalny-left/dla-lo-od-2015-roku/23-egzamin-maturalny/352-procedury-2014-2015 (Kliknąć "Procedury Matura 2015 LO Załączniki").
UsuńO rany! Co za głupoty! Chyba komuś się rzeczywiście klepki poprzestawiały ;(
UsuńWidzę, że Święta Matka Procedura ma się znakomicie. Wygląda to tak jakby wraz z obniżającym się poziomem matur wykładniczo wzrastała ilość załączników do załączników, które koniecznie trzeba uzupełnić, bo przecież świat się bez nich skończy:)
UsuńA święty Biurokracy, a święty Biurokracy,
Usuńtemu kolęduje!!
:-(
Jak za dawnych czasów, biurokracja ma się dobrze i nawet się rozwija w najlepsze.
Usuńu mnie, na egzaminie gimnazjalnym nie trzeba było :] zrezygnowali z tego podobno :]
UsuńChciałem coś więcej napisać, ale idę spać, jest 22:47. Na szczęście maturę, tą starą mam za sobą. Narka.
OdpowiedzUsuńMoja matura miała miejsce ponad dwie dekady temu... i już, paszła.
OdpowiedzUsuń