Samotny w mej małej celi,

samotny jak ona sama,

samotny idę do świata,

samotny stamtąd powrócę.

piątek, 30 września 2016

524.Zaślepienie

-Słyszałeś jak błysnęła ostatnio nasza premier?
-...
-Na konferencji prasowej oznajmiła, że z wicepremierem Morawieckim są pomazańcami Jarosława Kaczyńskiego. 
-Nie rozmawiam o polityce.
-Ale tu nie o politykę chodzi, tylko o dość żenującą wypowiedź.
-To był żart taki, a ja wolę już takie żarty, niż władzę co pozwala na taką prywatyzację, co mnie z domu wyrzuca! Jak Gronkiewicz-Waltz!

Kurważeszmać... Co ma piernik do wiatraka? Nawet takie kompromitujące palnięcia są OK, a reagujemy w myśl zasady "a u was murzynów biją!"? Urzeka mnie też założenie, że skoro śmiem wyrazić się nieżyczliwie o pisowskiej władzy, to znaczy że muszę być wyznawcą Platformy. Komunalna klitka w ruderze z marginesem i żulami drzwi w drzwi była cacy,  a konieczność nabycia sobie wreszcie porządnego mieszkania w schludnym bloku to prawdziwa trauma nawet po latach nie do wybaczenia. Gorliwy katolik nie widzi nic niestosownego w takim tekście? Nienawiść tak bardzo mu wszystko przesłania?

sobota, 24 września 2016

523.Zryta bania

Jakoś brak pozytywnych wieści. Tradycyjna jesienna infekcja właśnie mnie napoczęła. W mieszkaniu, zwłaszcza pod wieczór i nocą, ziąb jak w psiarni. Na dworze nie wiadomo jak się ubrać - w słońcu i od południa ciepło, aż się człowiek spocić może, a w cieniu oraz rankiem chłód po krzyżach liże. Tu się człowiek spoci, tam go przewieje, a france wszelkie tylko na to czekają. A samotni nie powinni chorować, bo ani mogą sobie na to pozwolić, ani nie mają po co.

M. mnie załamała. Podchodząc usłyszałem jak opowiada koledze (zawsze dotąd słyszałem jaki to ona ma do niego dystans i w ogóle) o tym jak była na "Smoleńsku". Zaskoczony wykrztusiłem: "A kto cię tam zaciągnął?" "Zawsze mówiłam, że chcę na niego pójść!" Ha, widać - nie mnie. Jak posłuchałem jej relacji, jak to film jej się podobał, jak profesjonalnie jest zrobiony, jak w nim nie ma przegięć, jak jest stonowany, to... cóż, słuchałem i uszom nie bardzo wierzyłem. Kiedy usłyszałem, że scena w której duchy ofiar katastrofy spotykają się z duchami oficerów pomordowanych w Katyniu, jest zupełnie OK i w porządku, to już miałem dość. Jest mi smutno i przykro, że tak inteligentna i wrażliwa osoba, ma tak zaściankowo-katolicko zrytą banię.

W pracy młynek rutyny kręci się żwawo - jeszcze tylko kilka dni i minie pierwszy miesiąc roku. Czas mknie coraz szybciej, lata mijają same niezauważone, lecz upływ ich widzę po sobie.

sobota, 17 września 2016

522.Objawy depresji

Na popularnym portalu natrafiłem na artykuł filmik pod groźnie brzmiącym tytułem "Objawy depresji, których nie wolno ignorować". Nie mając ochoty na pójście tam, dokąd pójść zaraz muszę, uznałem, że mogę sobie poprokrastynować troszkę i odpaliłem filmik. Poważna choroba, więc z powagą i uwagą czytałem wyświetlające się informacje. O! zgadza się... i to się zgadza... i to mam... nooo, i to też... i to... Aż doszedłem do punktu "jeśli trwa dłużej niż 2 tygodnie" i ryknąłem spontanicznym śmiechem (nie pamiętam kiedy ostatnio mi się to przytrafiło). 2 tygodnie?! Ja wszystkie te objawy mam już, może z paroletnią przerwą, od kilkunastu lat! Kto się tak radośnie śmieje, ten depresji mieć nie może. I kwita. ;-)