Znalezione na Głównej...
Kobieta? Jak to - kobieta?!
😠
No i uchylił pokrywki dzbanek, pokazując co nakisił. Podwyżka pensji o 1/4 - brzmi wspaniale! Podwyżka wymiaru pracy o 1/4 - oj tam, oj tam! Nieważne, skoro więcej pieniędzy będzie!
Obawiam się, że na naszej tratwie (i innych podobnych jej jednostkach dryfujących) bez problemu znajdą się osoby uważające ministerialną propozycję za bardzo dobrą ofertę, wartą oklasków i poparcia. Ogarnięcie, że "podwyżka" od przyszłego roku w ogóle pomija kwestię galopującej inflacji i faktycznie będzie obniżką, to raczej takie osoby przerasta. Obniżką podwójną, bo dla części ludzi zabraknie godzin do pełnego wymiaru zatrudnienia. Ja np. w tym momencie nie miałbym etatu, gdyby policzono go po nowemu. Do tego w ramach ograniczania biurokracji doszłoby dokumentowanie ośmiu godzin tygodniowo na inne działania, którego dziś nie ma. Analfabeci funkcjonalni będą jednak bić brawo.
...myślał, że jest kozicą.
Nie mam problemu z wchodzeniem po schodach po dwa stopnie, nawet na piąte czy szóste piętro, ale być może zaczynam mieć problemy z koordynacją. Zapieprzając wczoraj na najwyższy pokład tratwy źle stanąłem na zakręcie schodów i coś mi się stentegowało w kolanie. Do domu dokuśtykałem zatrzymując się co kilkadziesiąt metrów, jak jakiś pierdolony paralityk, klnąc jak szewc. W nocy nie za bardzo szło zasnąć. Plany weekendowej eskapady na przedmieścia w poszukiwaniu jesiennego przyodziewku musiałem odwołać. Mocno upierdliwe i irytujące jest pamiętanie, że po własnym mieszkaniu trzeba się teraz inaczej ruszać i głupie wstawanie z krzesła wymaga odmiennych ruchów. Mam nadzieję, że do poniedziałku z grubsza minie. 😡