Samotny w mej małej celi,

samotny jak ona sama,

samotny idę do świata,

samotny stamtąd powrócę.

wtorek, 11 czerwca 2019

979.Alla sudanese

Matko Bosko Sudańsko! Gorąc. Mimo to (dla ruchu) wracam pieszo, tyle, że wybierając cienistą stronę.

Dzieciaków może połowa. Ciężko dysząca połowa. Tratwy Meduzy nie projektowano na takie upały.

M. szczebiocze na przerwie radośnie, moja chłodna powściągliwość zupełnie nie zwraca jej uwagi. Dość to zabawne w kontekście tego, jak wysoko ocenia swoją empatię i otwarcie na ludzi.

Zaniosłem dyrowi wykonaną robotę i wskazałem co musi pilnie zrobić, żeby można było ruszyć z tym dalej (a koniec roku już w połowie przyszłego tygodnia!). Kolega po wyjściu z gabinetu rozbawiony jak upalona norka: "- Chyba nie sądzisz, że on ci to zrobi w tym tygodniu?!". 

Co i rusz - rankiem wyglądając z okna, za dnia rzucając okiem na lazurowe niebo, na skąpaną w słońcu kamienicę, mam przebłyskowe wspomnienia Rzymu. Tym częstsze im cieplej i słoneczniej się robiło.

poniedziałek, 10 czerwca 2019

978.Dłubanie i czepianie

Dłubanina w dokumentacji. Żmudne nudziarstwo. Beznadziejna walka z dyrem i jego ukochaną strategią odkładania wszystkiego co się da na później. 

W najbliższe dni ma być po 30 stopni - będę ćwierć-żywy w tym moim piekarniku. 😩

Oglądam sobie "Z Nation". Z-nośne. Od czasu do czasu irytuje mnie głupota realizatorów (w "Walking Dead" to było wymaksowane!) - skoro rzecz się dzieje sporo po wybuchu epidemii, bohaterowie stoczyli już cały szereg pojedynków z truposzami, to należałoby przyjąć, że mają już takie doświadczenie, że nie będą robili głupot w rodzaju odpychanie rękami napastnika, zamiast posłużyć się nożem lub pałką. Czy strzelanie kilkakrotnie w korpus, zamiast w głowę. Bądź w razie niewypału pistoletu rzucanie we wroga tym pistoletem, zamiast użycia w charakterze młotka. Względnie ruszenie przez strefę w której grasują nader żwawe zombie chowając pistolet do kieszeni, a zostawiając w garści kij bejsbolowy, po czym na widok szarżującego Z - rzucenie kija na podłogę i rozpaczliwe, a bezskuteczne, próby wyciągnięcia tego pistoletu z kieszeni z luźnej poły kurtki. Czy też porucznik Gwardii Narodowej, która nie wpadnie na to, że ze śrutówki na 15-20 metrów należałoby strzelać z ramienia, a nie siać z wysokości mostka (celowanie!), zwłaszcza przy strzelaniu zza samochodu (wychylenie się zza osłony).

sobota, 8 czerwca 2019

977.Hebius on Parade

Samo jakoś w głowie się pojawiło w drodze do hipermarketu. Na melodię poniższą.


Dziś Hebius idzie tu z Paradą!
Stąd ten szykowny na nim strój.
„Chłopcy koło mnie
Tulcie się do mnie!
Bo nie wrócę tu za rok!
Choć od pogody kręci się w łbie,
Na afterparty muszę dowlec się.
Bo idę dzisiaj tu z Paradą!
Stąd ten seksowny - patrzcie - look!
Sko-ro wychodne,
To ba-le-ty godne!
W ten Paradny piękny dzień!”

😀

To na pewno od upału... 😶