Samotny w mej małej celi,

samotny jak ona sama,

samotny idę do świata,

samotny stamtąd powrócę.

niedziela, 13 sierpnia 2017

656.Przypominajka

Ze sztambucha Ropucha.
[to takie ostrzeżenie dla PT. Czytelników, żeby mogli zawczasu zdecydować, by dalej nie czytać, bo im się antyemetyk skończył]


Wczoraj niespodziewanie zadzwonił i wpadł Emuś. Zdziwiłem się, że tak bez powodu. Nawijał o szkole, o reformie szkolnictwa, o swoich uczuciach do minister oświaty, o tym, że potrzebuje aktów prawnych do przygotowania się do egzaminu awansowego i żebym je mu podesłał, o swojej siłce i muskulaturze... Jakoś tak  w sumie - nie było przyjemnie. Udało mi się jakoś zdystansować od pracy, uświadomienie sobie że zostały już tylko 2 tygodnie urlopu nie podziałało pozytywnie na moje samopoczucie, a tu jeszcze wzmocnienie tego emusiową tyradą o pracy - no nie fajnie. Do tego na koniec bąknął, że "się spotyka z takim jednym", ale musi już lecieć, więc więcej opowie następnym razem. 

I tak wizyta w domu chujowej starości zaliczona.

Po jego wyjściu jakoś tak mnie głowa i plecy rozbolały. Zapewne z przypomnienia o pływającym bałaganie, czyli tratwie Meduzy, oraz z przypomnienia o czymś, co usilnie staram się pogrzebać, zapomnieć i zdezawuować - o tym, że (niektórzy) ludzie wytrwale szukają partnerów, spotykają się, randkują i nie poddają się niepowodzeniom. 

czwartek, 10 sierpnia 2017

655.Assassin's creed spuzzlowany

Przytaszczyłem z poczty pudło z puzzlami, tym razem dla siebie. Firma Trefl (polska, polecam!) wydała bardzo ładne puzelki z bardzo atrakcyjnymi grafikami z gry "Assasin's creed". Troszkę szkoda, że w trzech różnych rozmiarach (500, 1000, 1500 elementów), ale i tak oko cieszą. W grę nie grałem, ale mimo kaptura ten assasyn wydaje się być bardzo przystojnym. BTW szkoda że nie dostał zlecenia na mnie... :-(

Wszystkie poniższe grafiki ze sklepu firmy Trefl, umieszczone dla zachęty miłośników puzlowania. A puzzelki firmy Trefl są naprawdę fajne - dobra jakość, fajne obrazki i bardzo przyjazne, budżetowe ceny. [Niestety, nic mi za tę reklamę nie zapłacili.] :-P




poniedziałek, 7 sierpnia 2017

654.Puzzle

Przed południem tour de postes - w dwóch urzędach pocztowych odbieranie przesyłek. Po jedną - już drugi raz, bo się przed weekendem państwu gdzieś zapodziała. Mały zawód - okazało się że zakupione figurki są mniejsze niż się spodziewałem i nie bardzo będą pasować do reszty armii.
Z drugiej poczty przytaszczyłem wielkie pudło z układankami dla mamy. Jakiś czas temu zachęciłem mamę do układania puzzli i wciągnęła się w to że hej! Jestem zaskoczony tym, jak dobrze sobie z nimi radzi - układa jak maszyna, nawet te trudniejsze, z malowanych obrazów (rozmyte krawędzie i mniej oczywiste przejścia barw). Myślę, że to bardzo dobry trening sprawności psychicznej i fizycznej (manualnej) dla starszej osoby. Wokół naturalnie krąży ojciec z typową dla siebie spójnością przekazu - zachwyca się jakiej niesamowitej sztuki mama dokonuje i równocześnie sarka i syczy, żeby więcej nie kupować i mamie nie przynosić, bo "się męczy, bo nad tym siedzi, bo nie ma zdrowia itp.". A w rzeczywistości - jak zawsze - napędza go jego kompleks niższości, który zawsze sobie kompensował naszym kosztem. Trzeba było więc dzisiaj puzzle przemycać tak, żeby się nie zorientował ile ich jest, bo byłaby awantura; stąd połowę zaniosłem dziś, a drugą podrzucę przy następnej okazji.