Samotny w mej małej celi,

samotny jak ona sama,

samotny idę do świata,

samotny stamtąd powrócę.

sobota, 4 stycznia 2020

1059.Prędziutko do roboty

Dwa dni w pracy. Bleueeee! Kupa dzieciaków przedłużyła sobie wolne i miewałem po 4-5 osób na lekcji. Ja tam swoje lekcje zrobiłem, nowe tematy zrealizowałem, ale ciśnie się na usta pytanie o sens takich praktyk. Poza dolatującym z mostka naszej tratwy Meduzy trzęsieniem portkami przed kuratorium, że się czepnie że "nauki nie ma", to widzę w tym wszystkim jeszcze taką szeroko u nas rozpowszechnioną i wciąż żywotną mentalność postpańszczyźnianą - trzeba demonstrować obecność w pracy. Mniej ważny (albo wręcz nieistotny) jest efekt pracy, a bardziej demonstrowanie jej wykonywania. W tej durnej postawie nierzadko mieści się też jeszcze nadal debilne przekonanie, że świadectwem rzetelności wykonywanej pracy jest fizyczne zmęczenie wykonawcy. Jak próbujesz sobie ułatwić pracę to jesteś wygodnicki i kombinator, kiedy zaś padasz na pysk spocony jak ruda mysz - ooo! to dopiero widać, żeś rzetelnie pracował.

środa, 1 stycznia 2020

1058.Jak skończysz, tak zaczniesz

Stary rok 2019 pożegnałem z kieliszkiem bąbelków siedząc nad klasówkami. Można powiedzieć że Nowy witam nad tym samym. Tylko bąbelki się skończyły. Koleżanka Kowalska po świętach pozmywała, posprzątała i... siadła do sprawdzania. Koleżanka Malinowska wiedząc, że zaraz zwalą się na nią stosy matur próbnych postanowiła ogarnąć bieżące i sprawdziła w trzy dni 150 prac. Wysiadł jej kręgosłup i jedzie teraz na środkach przeciwbólowych.

A tu, na specjalne życzenie Polluśki moje świąteczne skorupy (Villeroy & Boch).



1057.Szczęśliwego Nowego Roku

Wszystkim PT Czytelnikom, 
którzy wiedzeni śmiertelną obezwładniającą nudą od czasu do czasu zaglądają tutaj 
nabijając mi licznik wyświetleń,
składam niniejszym szczere życzenia pomyślności w nadeszłym właśnie Nowym, 2020, Roku. 
Niech Wam się wszystko co się da układa jak najlepiej 
i co się Wam zamarzy niech się ziści (z końcem świata włącznie).
🎆