Samotny w mej małej celi,

samotny jak ona sama,

samotny idę do świata,

samotny stamtąd powrócę.

niedziela, 18 grudnia 2016

549.Patrz Kościuszko na nas z nieba!

Sobotę przechorowałem - sam nie wiem, czy to było ciężkie zatrucie, czy jakaś lekka grypa żołądkowa, czy inna franca wirusowa, ale zdychałem. Okazało się, że piątkowe objawy to były pierwsze symptomy, zduszone spięciem do pracy.

Patrzę ze smutkiem i przygnębieniem na to, co wyprawiają rządzący nami neobolszewicy. Śmiać mi się chce, kiedy zarzucają swym przeciwnikom targowicowość, bo w rzeczywistości sami są - pochodzeniem społecznym, ideologią (zaściankowy katolicyzm), moralnością i faktyczną prorosyjskością, wierną kopią prawdziwych targowiczan.

Najbardziej zbulwersowała mnie scena, w której straż marszałkowska na polecenie marszałka Kuchcińskiego uniemożliwia wejście na salę, na której trwa głosowanie ustaw, posłom opozycji. Nie mieści mi się w głowie, jak można coś takiego robić w kraju demokratycznym. To przecież działania właściwe dla systemów autorytarnych.

Przygnębia mnie konfrontowanie się z rzeczywistością - ilu jest w moim kraju ciemnych, prymitywnych, autorytarnych ludzi, przywodzących na myśl brutalnego mściwego chłopa, traktującego innych w kategoriach własnej korzyści, użyteczności oraz siły - przed którą trzeba się z nienawiścią ugiąć, lub samemu używając wdeptać w ziemię upokarzając.

-Patrz Kościuszko na nas z nieba!-
Raz Polak skandował.
i popatrzył nań Kościuszko,
I się zwymiotował.
                                    K.I.Gałczyński

piątek, 16 grudnia 2016

548.Czerpmy szczęście z małych rzeczy

Rozpoczynający się weekend (czyli dni bez pracy w pracy, bo praca w domu, nie będąca tym samym co praca domowa, jest), 
koniec kolejnego tygodnia napełniania sita wodą (zwanego oficjalnie edukowaniem przyszłości narodu),
4 dni robocze do świąt (rozumianych jako dni bez pracy, okupione niestety przebywaniem z rodziną - nic za darmo na tym świecie), 
model wczesnego T-34 nabyty po atrakcyjnej cenie (kupiony nie wiadomo po co, bo pewnie i tak go przed śmiercią nie skleję),
HMS "Pinafore" z jutuba (bo nic lepszego mi nie przyszło do głowy, niż ta ekscentryczna ramota).
Radujmy się małymi rzeczami! Wszak z tego szczęście płynie! Nawet jeśli nam po kątach żal wyje.
Radowaniu się "Pliska" pomaga. Tania i gładka w smaku, że lekko wchodzi. Co czyni jej przewagę nad szlachetniejszymi trunkami, które wyraźnie zdradzają, że ich mamusia z perfumami się puściła.
No, to czerpmy...
A taki chuj!

środa, 14 grudnia 2016

547.Nowe światełka

Brakujące prezenty przed chwilą zamówione. Mam nadzieję, że dotrą na czas i nigdzie się nie zawieruszą w przedświątecznym szale przesyłek.
Sprawdzian ułożony. Sprawdziany do sprawdzenia - tylko połowę zmogłem. Coś ciężko mi to w tym tygodniu idzie. Kiepski poziom prac z pewnością mi nie pomaga.

A to moja wciąż stara choinka okraszona nowymi (ledowymi) światełkami. Malutka taka.