Mogłem wyedytować poprzedniego posta, ale to takie troszeczkę dyskusyjne czy wypada skomentowany post rozbudowywać, więc może osobno, choć materia ta sama.
Emuś się objawił rozszczebiotany, jaki to wspaniały miał wyjazd na drugi kraniec Europy. Koniecznie musimy się zobaczyć, żebym zdjęcia z jego wyjazdu obejrzał. Z pewnością wybornie poprawią mi nastrój, jak sądzę. Do tego oznajmił, że idzie na nowe studia - te które mu już kilka lat temu doradzałem, o czym już chyba nie pamięta. Jak skowronek.
Wróciłem na branżowe forum - nie wiem czy to dobry pomysł. Na razie działa jako zabijacz czasu, lecz na nic więcej nie ma tam co liczyć - przez dwa lata poprzedniej bytności mogłem się o tym dobitnie przekonać.
Ekscytujemy się przepłacanymi patałachami od futbolu, nic nie wiedząc, że są rywalizacje międzynarodowe, w których jesteśmy potęgą. W ostatni weekend w Pradze odbył się ETC (European Team Championship) 2015, czyli trzy największe na świecie turnieje figurkowych gier bitewnych: Warhammer Fantasy Battle, Warhammer 40.000 i Flames of War, mimo europejskiej nazwy to faktycznie mistrzostwa świata, na które przyjeżdżają reprezentacje z drugiej półkuli. Polskie drużyny w każdym z turniejów zajęły medalowe miejsca: dwa drugie i jedno trzecie. Od lat jesteśmy w najściślejszej czołówce, tak, że jeśli nie zajmowaliśmy miejsca na podium w którymś z turniejów na ETC, to było to traktowane jako ciężka porażka. Żaden kraj nie ma tylu medali ze wszystkich edycji ETC, co Polska. Co istotne, nie ma za tym zaplecza działaczy, możnych sponsorów itp. Wszystko to trud i niemały wydatek samych graczy. Ciekawostką jest także fakt, że mamy bardzo dobrą markę jako organizatorzy turniejów różnego szczebla, a że nie jest to bułka z masłem może świadczyć tegoroczny ETC, którego organizacja była tak fatalna, że doczekała się następującego komentarza ze strony naszego zawodnika:
[master - potoczna nazwa dużego turnieju, w Polsce rocznie organizuje się orientacyjnie kilkanaście masterów]"Gdyby u nas jakiś master był na podobnym poziomie, to środowisko polskiego battla wymazałoby to środowisko z mapy Polski."
Tu można sobie pooglądać zdjęcia z turniejów: ETC Prague 2015